Myszy
są bardzo ciekawskimi stworzeniami, choć są zdecydowanie trudniejsze do
oswojenia niż chomiki. Jest bardzo dużo sposobów na oswajanie tych gryzoni,
najważniejsze jest, by nie straszyć zbytnio tych maluchów i narażać je na
stres. Mysz należy do siebie przyzwyczajać stopniowo i nie łapać jej agresywnie
za ogon, gdy się nas przestraszy w celu uniemożliwienia ucieczki. Przydatne w
oswajaniu jest: sporo miejsca, kryjówki dla myszy i smakołyki (np. mącznik,
masło, masło orzechowe, słonecznik). Warto też nie mieć mocno pachnących rąk
mydłem czy perfumami :). Poniżej opis
jak ja oswajałam mychy:
-
pierwszy dzień w nowym lokum dałam im czas na zapoznanie się z otoczeniem i nie
próbowałam ich wyciągać na siłę
-
wkładałam dłoń do samli tak, by myszy mogły ją obwąchać, ewentualnie stanąć
łapkami na ręce, ale nie próbowałam ich wyciągać, dawałam też smakołyki, cicho
przemawiałam
- po
kilku dniach jeżeli myszy wchodziły na rękę delikatnie ją podnosiłam, ale na
taką wysokość, że mysz czując się zagrożona mogła bezpiecznie zejść i się
schować
-
następnie już taką całkowicie wchodzącą na rękę mysz brałam w obie ręce i
pozwalałam jej po nich chodzić, dziennie około 15 minut
Jest
też inna wersja oswajania:
-
wkładamy dłoń do klatki, by myszy przyzwyczaiły się do jej zapachu
- po
kilku dniach czekamy aż mysz wejdzie do tunelu np. z rolki po papierze i
bierzemy taką rolkę z myszą w środku, siadamy sobie gdzieś wygodnie i kładziemy
rolkę np. na kolanach
-
mysz jak poczuje się bezpieczna wyjdzie z rolki – a jak będzie czuła się
zagrożona, w każdej chwili będzie mogła do rolki wrócić
-
taką spacerującą mysz przyzwyczajamy do głosu i łagodnych ruchów, po czasie
można starać się głaskać mysz
Gdy
myszy są już w miarę oswojone zawsze można siadać w wybiegu i cieszyć się jak
się po nas wspinają, mówić do nich, delikatnie głaskać i częstować smakołykami
:).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz